Katedra Dydaktyki Przekładu

Mały „rozczochrany” konkurs przekładowy – rozstrzygnięcie

KDP_LOGO TERTIUM_LOGO

Mały „rozczochrany” konkurs przekładowy – ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

  1. 1.      Omówienie tekstów wyjściowych i kryteriów oceny
  2. 2.       Lista autorów wyróżnionych tłumaczeń
  3. 3.      Teksty wyróżnionych tłumaczeń
  4. 4.      Informacje o jury konkursowym

Kraków, 20  stycznia 2015

Bardzo serdecznie dziękujemy za zainteresowanie konkursem. Wpłynęło ponad dwadzieścia przekładów, nad którymi pracowało łącznie ponad trzydzieści osób. Uczestnicy zmierzyli się z wymagającym zadaniem przekładowym. Pozornie proste, łatwo wpadające w ucho rymowane wierszyki wymagały umiejętnego oddania treści i zachowania przystępnej, rymowanej formy w języku polskim. Dodatkowym wyzwaniem było dopasowanie warstwy tekstowej do oryginalnych ilustracji Heinricha Hoffmanna. Ponieważ książka Der Struwwelpeter powstała w połowie XIX w. pojawia się proces swoistego starzenia się tekstu. W związku z tym niektóre strategie translatorskie skłaniały się ku archaizacji, by przybliżyć urok dawniejszego języka, niektóre przeciwnie, dążyły ku uwspółcześnieniu języka i realiów. Biorąc tak wiele aspektów pod uwagę nie należy stracić z oczu najważniejszego, czyli dziecka. Swoje wiersze autor pisał dla dzieci i chociaż nie tylko bawił, ale i straszył, to nie moralizował. Uszanowanie dziecka jako pełnoprawnego odbiorcy, szczególnie ciekawego świata, otwartego na zabawę z językiem, dynamicznego i żywiołowego to ważny aspekt pracy nad przekładem Hoffmannowskich wierszyków.

  1. 1.      Omówienie tekstów wyjściowych i kryteriów oceny

Przed jury konkursowym stanęło niełatwe zadanie wyłonienia najbardziej – naszym zdaniem – udanych prac. Poniżej przedstawimy w skrócie kryteria, którymi kierowaliśmy się w ocenie przekładów.

1)      „Vorspruch” to pierwszy utwór, otwierający zbiór wierszyków. Wprowadza on atmosferę związaną ze Świętami Bożego Narodzenia. W niemieckim wierszu pojawia się ‘Christkind’ (u Twaina ‘Christchild’) postać przynoszącego prezenty pod choinkę, dosł. Dzieciątka Jezus. Postać tę na ogół przedstawia się jako aniołka, tak też rysuje go Hoffmann na towarzyszącej tekstowi ilustracji. Za grzeczne zachowanie, którego przykłady znajdziemy w wierszu, dzieci otrzymują prezenty, wśród których znajduje się książka obrazkowa, co stanowi oczywiste nawiązanie do przedmiotowej książki Hoffmanna. Te dwa elementy – kontekst Świąt oraz podarowanie książki obrazkowej można uznać za dominantę utworu. Jest ona szczególnie istotna, ponieważ można przyjąć, że oddaje intencje autora. Według zapewnień H. Hoffmanna książka powstała jako prezent pod choinkę dla jego małego synka Carla. Po zachowaniu dominanty drugim kryterium była zgodność z materiałem ilustracyjnym. Po trzecie, koniecznym warunkiem było stworzenie wiersza rymowanego, który sprawdza się w głośnym czytaniu. Brano również pod uwagę spójność logiczną i konsekwencję wyborów translatorskich a także poprawność gramatyczną i stylistyczną.

Zauważymy, że tłumaczenie angielskie M. Twaina stosunkowo bardzo wiernie oddaje treść oryginału.

2)      “Die Geschichte vom wilden Jäger”

Ten wiersz dobrze oddaje styl wierszy H. Hoffmanna. Charakteryzuje go wartka akcja, jest precyzyjnie skonstruowany i zwięzły, czyli „kurz und knapp”. Warto podkreślić, że nie występuje w nim moralizujący narrator. Autor, za wyjątkiem słowa ‘wild’ w odniesieniu do głównego bohatera, nie używa żadnych innych przymiotników opisujących bohaterów utworu i nie wartościuje ich zachowania. Interpretacja to już rola czytelnika, który na podstawie przedstawionej akcji sam może wyrobić sobie opinię o postaciach z wiersza.

W warstwie fabuły mamy tu przykład tzw. świata do góry nogami (‘verkehrte Welt’, ‘topsy turvy world’), w którym niby groźny myśliwy okazuje się nie postrachem zająca, ale ofiarą jego żartów. Humor można zatem uznać za dominantę utworu.

Warto zwrócić uwagę, że tłumaczenie Twaina zawiera sporo dopowiedzeń. Ukierunkowane są na osiągnięcie efektu przerysowania, podkreślania absurdów, śmieszności i straszności, wpisując się w konwencję „tall tale”, niewiarygodnych, przesadzonych opowieści z amerykańskiego pogranicza. Jako przykład może posłużyć piąta zwrotka. Hoffmannowski myśliwy ucieka i krzyczy przez dwa wersy, Twainowski przez siedem. W konwencję „tall tale” wpisuje się również nazwanie zająca Brer Rabbit. To typowy trickster, który symbolizuje spryt i przezwyciężanie przeciwności. Należy podkreślić, że wyolbrzymienia Twaina nie mają zabarwienia moralizatorskiego ani dydaktycznego.

Przy lekturze tłumaczeń zwracano uwagę, czy oddają one zwięzłość, dynamikę i humor tekstu wyjściowego. Ponadto, tak jak i przy pierwszym wierszu, uwzględniano współgranie tekstu z ilustracjami, zachowanie cech formalnych (rytm i rymy), spójność logiczną, poprawność gramatyczną i językową. Stosunkowo często w tłumaczeniach, być może jako środek zachowania rytmu wiersza, pojawiały się dopowiedziane przymiotniki,  niejednokrotnie w sposób nieuzasadniony wartościujące bohaterów a także dopisane morały lub puenty.

 

  1. 2.       Lista autorów wyróżnionych tłumaczeń

„Vorspruch”

I miejsce:            Iwona Witek

II miejsce:           Agata Wróbel

ex aequo             Praca grupowa studentów Anglistyki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie:

Paweł Miętkiewicz

Justyna Misterka

Joanna Jawień

Katarzyna Wilkoławska

Krzysztof Janik

Anna Topolska

Jakub Gniewek

Justyna Fornalik

Monika Kubowicz

Andrzej Sendur

Wyróżnienie:    Katarzyna Sala

 

„Die Geschichte vom wilden Jäger”

I miejsce:            Zbigniew Nieznański

II miejsce:           Praca grupowa studentów Anglistyki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie

Paweł Miętkiewicz

Justyna Misterka

Joanna Jawień

Katarzyna Wilkoławska

Krzysztof Janik

Anna Topolska

Jakub Gniewek

Justyna Fornalik

Monika Kubowicz

Andrzej Sendur

III miejsce:          Agata Wróbel

Wyróżnienie:    Ewa Hawryszczuk za puentę

 

  1. 3.      Teksty wyróżnionych tłumaczeń

„Vorspruch”

I miejsce: Iwona Witek

Na święta, do grzecznych dzieci,

Aniołek z nieba przyleci;

Jeśli jedzą bez wahania

Zupę, chleb i inne dania,

I nie hałasując wcale,

W ciszy bawią się wspaniale,

Oraz mamy się trzymają,

Gdy ulice przemierzają,

To obsypie  je darami

I da  książkę z obrazkami.

 

II miejsce: Anglistyka UP

Dzieci drogie, bądźcie grzeczne,

Zawsze jedzcie zupki mleczne.

I o chlebku pamiętajcie,

Swój paciorek odmawiajcie.

Bawcie się w zupełnej ciszy,

Siedząc jak pod miotłą myszy.

Swojej mamy też słuchajcie

I za rączkę ją trzymajcie.

Bo uczynek każdy prawy

Wynagrodzi Bóg łaskawy.

 

II miejsce: Agata Wróbel

Dziatki grzeczne roczek cały,

Wynagrodzi Jezus mały;

Te, co dobre przy jedzeniu,

pochłaniają w okamgnieniu

zupę z chlebem, nie grymasząc.

Bawią się, lecz bez hałasów,

Na spacerze nie błaznują,

Z mamą pięknie maszerują;

Takim zuchom błogosławi

I książeczkę śliczną sprawi.

 

Wyróżnienie: Katarzyna Sala

Drogie dzieci, bądźcie grzeczne

Zupę zdrową, chlebek jedzcie.

Niech każdy zapamięta z was,

Że gdy zabawy przyjdzie czas

Za bardzo nie hałasujcie,

Z mamą grzecznie spacerujcie.

A gdy przyjdzie Boże Dziecie

Grzecznym dzieciom na tym świecie

Przyniesie ogrom swoich łask,

Mnóstwo prezentów w świąteczny czas.


„Die Geschichte vom wilden Jäger“

I miejsce: Zbigniew Nieznański

 

O strasznym  myśliwym

Raz myśliwy szedł na łowy

Strój zielony przywdział nowy

 

Zabrał torbę, flintę, mieszek

Żwawo w pole wszystko niesie

 

Włożył szkła powiększające

By pokotem kłaść zające

 

Zając w trawie się uśmiecha

„Oj, myśliwy – oj, pociecha”

 

Długo już go słońce pali

Strzelba ciąży mu ze stali

 

By odsapnąć legł na trawie

Zając patrzył się ciekawie

 

Gdy zachrapał, zamknął oczy

Zając sprytnie doń doskoczył

 

Chwycił strzelbę, okulary

I odkicał za pień stary

 

Teraz, to na swoim nosie

Okulary zając nosi

 

Strzelbę uniósł i wymierzył

Myśliwemu włos się zjeżył

 

Krzyczy, w strachu uciekając

Hej, na pomoc!, Ludzie! Zając!

 

Zmyka łowca, ziemia dudni

Do głębokiej dobiegł studni

 

Skoczył do niej, trudna rada

Bo już z flinty wystrzał pada

 

Myśliwego żona miła

W oknie z kubka kawę piła

 

Przestrzelony pękł niestety

Żona w krzyk „O rety! Rety!”

 

Tuż przy studni widać brzdąca

To zajączek syn zająca

 

Siedział cicho, tam gdzie trawa

Póki nań nie spadła kawa

 

„Któż mnie tak urządził?” sapie

I łyżeczką macha w łapie.

 II miejsce: Anglistyka UP

Opowieść o złym myśliwym

Strzeż się dziecko Myśliwego,

On zwiastuje coś strasznego.

Z flintą, torbą na ramieniu

Rusza w pola w oka mgnieniu.

 

Ale Zając się nie boi,

Za plecami miny stroi.

 

Łowcy poty zlały czoło,

Strzelbę dźwigać – niewesoło.

 

Zając widzi Myśliwego

Na polanie leżącego.

A gdy Łowca śpi i chrapie,

Futrzak mały już doń człapie.

Zabrał flintę, okulary,

„Co za łobuz! Nie do wiary!”

 

Okulary na nos wkłada

I ze śmiechu się pokłada.

Wtem na nowy pomysł wpada!

Zaraz Łowcę sam pogoni,

Mierząc z ukradzionej broni.

 

Przed Zającem Łowca zwiewa,

Umykając między drzewa.

Płacze, krzyczy wniebogłosy,

Mija łąki, pola, wrzosy,

Trzęsawiska i polany

Tak ucieka strachem gnany.

Depcze mrówki i robaki,

Uciekają przed nim ptaki.

 

W końcu Łowca wpadł do studni

Głos już jego wewnątrz dudni.

Wtem rozległo się pif-paf –

– Zając chybił, tak chciał traf.

 

Przy okienku Łowcy żona

Pije kawę zamyślona.

Kula kubek jej rozbiła,

Panią wielce przeraziła.

A w ukryciu, w studni cieniu,

Siedział syn Zająca – Heniu.

Gdy zobaczył, co się dzieje

Myślał, że się wnet pośmieje.

Lecz nie wiedział nic o kawie,

Która go trafiła w trawie.

 

Chwycił łyżkę futrzak pewnie

I już biegnie, krzycząc gniewnie,

Że zatłucze gbura, który

Odpowiada za te bzdury.

Szybko jednak zmieni zdanie,

Gdy przed własnym ojcem stanie.

 

 

Paweł Miętkiewicz

Justyna Misterka

Joanna Jawień

Katarzyna Wilkoławska

Krzysztof Janik

Anna Topolska

Jakub Gniewek

Justyna Fornalik

Monika Kubowicz

Andrzej Sendur

III miejsce: Agata Wróbel

 Opowieść o straszliwym łowczym

Ach, patrzcie! Jakiż straszny łowczy,

Gdy w kurtce swej zielonej kroczy;

Strzelbę nabitą dzierży dumnie,

Zza okularów patrzy chmurnie

I dziarskim marszem rusza w knieje;

Zająca śrutem wnet nadzieje.

 

Zając zaś, w liściach długich skryty,

Do łez zaśmiewa się z bandyty.

 

Och, co za upał – nawet w cieniu!

Strzelba tak ciąży na ramieniu!

Drzemka sił doda doskonale,

Więc mości w trawie się nasz śmiałek.

Zaciera łapy szczwany zając,

Śpiocha z ukrycia podglądając

I cichcem się ku niemu skrada.

Przyznacie, figiel to nie lada,

Że się obudził łowczy dzielny

Bez okularów i bez strzelby.

 

Zając nakłada okulary

I – cóż za tupet nie do wiary!

Prosto w łowczego pewnie mierzy,

A temu włos się strachem jeży;

Gwałtem się do ucieczki rzuca

„Na pomoc!“ — krzycząc co sił w płucach.

 

Z życiem już żegnał się myśliwy,

Lecz nagle — oto cud prawdziwy,

Choć serce w piersiach ledwie dudni,

Do przydomowej dopadł studni.

Tylko co zdążył wskoczyć do niej,

Zając wypalił gromko z broni.

 

Fartem ocalił łowczy skórę;

Lecz cóż to? Nabój leci w górę,

Ku oknu, gdzie łowczego żona

Nad kawą siedzi pochylona.

Jeszcze nie zdąży ust umoczyć,

już w filiżankę trafia pocisk

I śliczna porcelana — trrrach!

Rozbija się w drobniutki mak.

„Ach, gwałtu rety! Olaboga!”

Trwożny podnosi krzyk nieboga.

Zająca syn — zajączek mały,

Co tuż pod oknem się przyczaił,

Łyżeczkę srebrną w locie złapał,

Po czym żałośnie się rozpłakał,

Bo kawa — a gorąca była!

W nos nieboraka poparzyła,

Więc wszystkich wkoło jął przeklinać;

Takiż historii smutny finał.

Wyróżnienie: Ewa Hawryszczuk za puentę

 

Puenta

Taka to była przygoda.

Zająca wcale nie szkoda.

Nie żałuj i myśliwego.

Zaraz ci powiem dlaczego.

Zamiast się minąć w spokoju

oni się rwali do boju.

Mógł siedzieć w domu myśliwy,

zając, dowcipów chciwy,

mógłby odpuścić mu także,

nie strzelać do niego zza drzew!

Żona, miast w oknie się nudzić

mogła pić kawę wśród ludzi.

Niewinny, mały zajączek

mógł się pobawić na łące.

Dobrze się jednak skończyła

ta opowiastka zawiła.

Bo teraz zająca dziecko

bawi się w trawce łyżeczką.

 

  1. 4.      Informacje o jury konkursowym

Joanna Dybiec-Gajer, dr hab., adiunkt w Katedrze Dydaktyki Przekładu Filologii Angielskiej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, sekretarz naukowy Krakowskiego Towarzystwa Popularyzacji Wiedzy o Komunikacji Językowej „Tertium”. Nauczyciel przekładu, tłumacz przysięgły języka angielskiego i niemieckiego. Jej zainteresowania naukowe obejmują  przede wszystkim następujące zagadnienia:

  • teorii i praktyki przekładu (ocena jakości w przekładzie pisemnym, zagadnienie norm, dydaktyka i pragmatyka przekładu pisemnego, przekład uwierzytelniony, historia przekładu);
  • literatury podróżniczej (historia gatunku, literatura podróżnicza w przekładzie, ze szczególnym uwzględnieniem twórczości M. Twaina);
  • literatury dziecięcej w przekładzie.

Autorka książek Guidebook Gazes: Poland in American and German Travel Guides (1945-2002) (Münster 2004), Zmierzyć przekład? Z metodologii oceniania w dydaktyce przekładu pisemnego (Kraków 2013) a także współautorka podręczników Polnisch aktiv (Hamburg 2006) i Verba Volant, Scripta Manent. How to write an M.A. thesis in Translation Studies (Kraków 2012).

Angela Bajorek, dr, germanistka, adiunkt Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Zajmuje się niemieckojęzyczną literaturą dziecięcą i młodzieżową, a także dydaktyką. Jest rzeczoznawcą podręczników szkolnych do nauki języka niemieckiego przy MEN. Autorka m.in. książki biograficznej o Janoschu.

Agnieszka Gicala, dr, adiunkt w Katedrze Dydaktyki Przekładu Filologii Angielskiej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, członkini Krakowskiego Towarzystwa Popularyzacji Wiedzy o Komunikacji Językowej „Tertium”. Autorka książki pt. Expressing the Inexpressible In Mystical Experience. Conceptual Metaphor and Blending in Translations of ‘The Cloud of Unknowing’ (Łask 2006). Tłumaczka tekstów użytkowych i literackich. Przełożyła na język polski książki: Eseje literackie, część I Thomasa Mertona, Mistycyzm Obłoku niewiedzy Williama Johnstona, Duchowość żydowska. Krótkie wprowadzenie dla chrześcijan rabina Lawrence’a Kushnera oraz Obyczaje ślubne… w świecie bez granic Peggy Post i część książki pt. Księga dobrych obyczajów tej samej autorki.

Zainteresowania naukowe: językoznawstwo kognitywne, a w nim kognitywna teoria metafory i amalgamatów, językowy obraz świata, zastosowanie tych pojęć w przekładzie oraz język religii.

Dyżury pracowników

Dr Małgorzata Brożyna-Reczko:
urlop (semestr letni 25/26)
Dr Mira Czarnecka:
czwartek, 9.00-9.45 (semestr letni 25/26)
Dr hab. Joanna Dybiec-Gajer, prof. UKEN:
środa, 9.45-11.15, czwartek, 8.45-9.30 (w tygodniach seminaryjnych) (semestr letni 25/26)
Dr hab. Agnieszka Gicala, prof. UKEN:
wtorek, 7.30-8.00 (semestr letni 25/26)
Dr Jan Gościński:
czwartek, 9.00-9.45 (semestr letni 25/26)
Dr Małgorzata Kodura:
czwartek, 12.30-13.15 (semestr letni 25/26)
Dr Przemysław Kusik:
czwartek, 10.45-11.30 (semestr letni 25/26)
Dr Ewelina Kwiatek:
środa, 13.15-14.00 (semestr letni 25/26)
Dr Piotr Plichta:
piątek, 13.15-14.00 (semestr letni 25/26)
Dr Milena Yablonsky:
poniedziałek, 10.45-11.30 (semestr letni 25/26)
Dr Łukasz Zarzycki:
piątek, 11.15-12.00 (semestr letni 25/26)

Katedra Dydaktyki Przekładu jest członkiem międzynarodowego Konsorcjum do Badań nad Edukacją Tłumaczy (Consortium for Translation Education Research – CTER).

Serdecznie dziękujemy firmie Kaleidoscope za umożliwienie nam udziału w prowadzonym przez nią programie licencji akademickich.

HUMANISTA

Członkostwo w sieci HUMANISTA w ramach programu CEEPUS